• Kino
  • Mapa
  • Ogłoszenia
  • Forum
  • Komunikacja
  • Raport

Smacznie w Sopocie. Restauracja Kulinarny Motyw oficjalnie otwarta

Julia Rzepecka
26 czerwca 2021 (artykuł sprzed 2 lat) 
Najnowszy artykuł na ten temat Rozpływa się w ustach. Dzisiaj Dzień Ptysia
Restauracja znajduje się w zabytkowym budynku o 125-letniej historii. Restauracja znajduje się w zabytkowym budynku o 125-letniej historii.

W piątkowy wieczór na sopockim deptaku Bohaterów Monte Cassino oficjalnie otworzyła się nowa restauracja Kulinarny Motyw. Na gości podczas kolacji degustacyjnej czekały takie specjały jak sahimi z łososia, policzki wołowe czy polędwica z dorsza. Na co dzień w restauracji można zamawiać nie tylko dania z karty, ale także śniadania, a wieczorami drinki i koktajle.



Najlepsze restauracje w Trójmieście



Jak często chodzisz do restauracji?

Rozpoczynając spacer po ulicy Bohaterów Monte Cassino w Sopocie trudno będzie przeoczyć nową restaurację Kulinarny Motyw. U szczytu ulicy, przy rondzieMapka, w zabytkowym budynku oficjalnie otwarty został nowy lokal.

Historyczny obiekt



Sam budynek ma ciekawą historię. Znajduje się on na sopockim deptaku już od lat czterdziestych XIX wieku. Początkowo mieściła się tam Apteka Pod Orłem, następnie w 1896 roku został zaadaptowany na dom towarowy Otto i Ernsta Fastów. Początkowo kamienica była wysoka, jednak została zniszczona w czasie II wojny światowej. Zachował się jedynie parter. Przy wejściu znajdują się dwie rzeźby, przedstawiające postać myśliwego, niosącego upolowaną zwierzynę oraz kobietę, niosącą złowioną rybę. Miało być to nawiązanie do pierwotnej działalności i hasła domu towarowego: "Towary kolonialne, delikatesy, dziczyzna, ryby i ptactwo". Wejście z rzeźbami zachowało się do dzisiaj. Do niedawna znajdowała się tam włoska restauracja.

Czytaj także: Sushi w Trójmieście - sprawdziliśmy ceny

Obecnie wnętrze jest jasne i przestrzenne, utrzymane w kolorze beżu z elementami drewna. Do restauracji przylega także ogródek, wychodzący na plac Konstytucji 3 Maja. Autorem kolacji był szef kuchni, Artur Urlich, a o dopasowanie wina do dań zadbał Szymon Narloch.

Świeżo i sezonowo



- Stworzyliśmy Kulinarny Motyw z myślą o naszych lokalnych gościach, którzy mogą przychodzić do nas przez cały rok - mówił Rafał Mróz, manager restauracji. - Nasza kuchnia bazuje na zawsze świeżych produktach sezonowych. Można ją określić jako europejską, chociaż będą pojawiały się też różnego rodzaju dodatki i akcenty z innych regionów, ponieważ zależy nam na zachowaniu różnorodności. Mamy też na ścianie w restauracji specjalną tablicę, na której są zawsze wypisane dania dnia czy tygodnia, także powstające z wykorzystaniem produktów sezonowych.
  • Sashimi z łososia z creme fraiche, kawiorem, świeżym chrzanem i olejem szczypiorkowym.
  • Policzki wołowe z prażonymi migdałami, szparagami i demi glace.
  • Grillowany brokuł z sosem romesco i kruszonką z chleba razowego.
  • Kulinarny Motyw to nowa restauracja znajdująca się u szczytu sopockiego deptaku.
  • Kulinarny Motyw to nowa restauracja znajdująca się u szczytu sopockiego deptaku.
  • Kulinarny Motyw to nowa restauracja znajdująca się u szczytu sopockiego deptaku.
  • Kulinarny Motyw to nowa restauracja znajdująca się u szczytu sopockiego deptaku.
  • Kulinarny Motyw to nowa restauracja znajdująca się u szczytu sopockiego deptaku.

Na zimno i ciepło



Zebranych gości przywitał właściciel restauracji, Filip Piątek, po czym rozpoczęła się kolacja. Zaczęto od przystawek na zimno. Do wyboru było sashimi z łososia z creme fraiche, kawiorem, świeżym chrzanem i olejem szczypiorkowym lub wersja wegańska, czyli tatar z buraka z czarną truflą i majonezem figowym. Obie pozycje zostały uzupełnione kolejno: musującym winem białym Cava oraz czerwonym, Lavis Pinot Nero.

- Wino Cava Marques de Terrabona ma słomkowy żółty kolor z zielonymi refleksami i drobne, ruchliwe pęcherzyki. W nosie czuć delikatne aromaty kwiatów i dojrzałych owoców, w tym cytrusów. Natomiast Lavis Pinot Nero to wino o jasnorubinowej barwie, w zapachu dominują czerwone owoce, takie jak: malina, wiśnia, owoce leśne i słodkie przyprawy. Lekko kwasowo-pikantna końcówka doskonale uzupełnia tatar z buraka - opowiadał Szymon Narloch.
Zaserwowano także przystawki na ciepło. W tym przypadku goście wybierali także spośród dwóch opcji. Były to policzki wołowe z prażonymi migdałami, szparagami i demi glace lub grillowany brokuł (wersja wegańska) z sosem romesco i kruszonką chleba razowego. Do tych pozycji dopasowano wino czerwone Shiraz Du Plevaux oraz białe Riesling.


Danie główne



Następnie przyszła pora na danie główne, do wyboru spośród trzech propozycji. Była to polędwica z dorsza z puree z pastenaku, a do tego ragu z zielonych warzyw i kremowy sos z vongoli. Danie połączono z białym winem Raoul Gatherin Chablis. Mięsną opcją był kark wieprzowy z puree z pieczonego selera, karmelizowaną marchewką i sosem z jabłka antonówki, uzupełniony winem Riesling. Nie zabrakło też dania wegańskiego, czyli risotto z zielonym groszkiem, szparagami i koprem, które zestawiono z białym Finca La Colina Verdejo.

- Chablis jest winifikowane w stalowej kadzi i przetrzymywane do 11 miesięcy na osadzie. Wyciąga się w ten sposób mineralność gleb gliniasto-wapiennych i kiedy jest młode oferuje piękną świeżość i nuty zielonej cytryny. W przypadku wina Riesling owoce dojrzewają na nasłonecznionych południowych stokach, dzięki czemu nabierają intensywnych aromatów, które są zachowane dzięki znacznym wahaniom temperatur w dolinach alpejskich. Na nosie charakterystyczne dla Riesligna nuty owoców cytrusowych, zielonego jabłka dopełnione aromatami owoców kandyzowanych. Na podniebieniu pełne, soczyście owocowe z orzeźwiającą kwasowością - dodaje sommelier.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.

Przygotowane na miejscu



Całość zwieńczono deserem, czyli musem mango z żelką malinową, crunchem czekoladowym i pudrem z rokitnika oraz winem Moscato. Po degustacji do działania wkroczyli barmani, którzy serwowali smaczne drinki.

- Nasz bar to koktajl-bar autorski, również bazujący na produktach sezonowych, a karta często będzie się zmieniała. Wszystkie produkty, które znajdują się w tych koktajlach są produkowane przez nas. Wszystkie syropy, kordiały i inne dodatki są robione przez naszych barmanów. Podobnie z kawą, która została specjalnie wyselekcjonowana przez pasjonatów kawy z Gdyni, którzy specjalnie i tylko dla nas wypalają ziarna. Kawa jest świeżo palona, rzemieślnicza, o średnim stopniu wypalenia - mówił manager.
Restauracja otwarta jest od rana do wieczora, serwowane są tam także śniadania.

- Chociaż restauracja działa już od miesiąca, to spotkanie to nasze oficjalne otwarcie, w końcu możemy zapraszać gości, co jeszcze do niedawna było niemożliwe przez pandemię. Dzisiaj pokazujemy się w ostatecznej wersji, dopiętej na ostatni guzik. Każdego dnia zaczynamy od śniadań, później można zamawiać dania à la carte, a wieczorami królują drinki i tapas. Można nas więc odwiedzać o niemal każdej porze.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.
  • Kolacja degustacyjna była oficjalnym otwarciem restauracji, która działa już od kilku tygodni.

Miejsca

Opinie (72) 8 zablokowanych

  • to teraz sprostowanie trzeba napisać (2)

    Ta knajpa remontowała się cały rok zrobiona została na 6+bardzo bo to co było a jest teraz niebo a ziemia a teraz otwarta parę tygodni temu a raczej miesięcy już na święta Bożego Narodzenia sprzedawali różne smakołyki w słoikach i wędzone szynki kiełbasy itp.itp.powiecmy że ceny niebyły niskie ale smaczne przecież ktoś musiał to zrobić przygotować a co do otwarcia w piątek to powinno trochę inaczej wyglądać pierw znajomi rodzina oki ale to co potem się działo to już przesada same napompowane usta i piersi Instagram szaleje wszyscy jadą reklamują kulinarny motyw jak ktoś kiedyś powiedział że jak za darmo to i ocet słodki z takim menu to tam nie przejdzie napewno jeśli to ma być restauracja dla mieszkańców i lokalnych ludzi to proponuję szybkie zmiany wprowadzić w Polsce się je inaczej niż na zachodzie krewetki stek szparagi to nie w Sopocie wystarczy zobaczyć co się je w texmek obok ile tam ludzi siedzi widać co ludzie jedzą i oczekują od knajpy po tym otwarciu widać dzisiaj pustki cały dzień te tak zwane gwiazdy Instagram nie pomogli królowe życia fryzjer masakra najedli się za darmo i tyle w temacie wstawili ########i po temacie nawet więcej już tam nie zawitają bo trzeba by było zapłacić

    • 10 3

    • (1)

      W tex mex tłumy ? Pomijając jakość jedzenia w tym miejscu i zmieniający się co chwile szefowie kuchni? Na pewno to dobrze świadczy o tej restauracji. Uwielbiam takich ludzi wypowiadających się a nie umiejących zrobić takich potraw w domu.
      Co do cen, spójrz na karty w innych miejscach chociażby w Sopocie.Nie uważam ceny za wysokie. Wole zjeść dobrze, z gwarancją jakości potraw, smakiem i zadowoleniem.

      • 1 2

      • Heee

        Patrzy się na ludzi lokalnych bo to oni przez cały rok będą zasilać kasę knajpy a nie tylko na sezon na sezon to się otwiera budkę z zapiekankami i gofry no ale raczej widać że to szybciej się zamknie niż otworzyło no chyba że trzeba nawalać faktury VAT a płacić za bułkę z jajkiem i trochę zieleniny masakra a i powiem jeszcze tak w całym gawle tam to zawsze pełno ludzi i ceny normalne a jedzenie bardzo smaczne i napewno nie tylko dla turystów ta knajpa bo się nastawili właśnie dla mieszkańców jak i na młodych i starszych a obsługa to sama przyjemność zawsze wesoło i miło

        • 1 0

  • Taka w sumie knajpa pod Norwegów/Niemców

    I to raczej w porze wieczornej do posiedzenia przy drinku. Jakoś ciężko mi uwierzyć w wieloletni sukces tego miejsca ale brawo za odwagę dla właściciela zawsze takie miejsce będzie lepsze niż kolejny kebab albo pusta przestrzeń

    • 24 3

  • (5)

    Byłem, jadłem i osobiście polecam,może ceny troszkę wyższe,ale jednak oni też mają koszta.polecam

    • 9 22

    • Ciekawe kiedy zrobią degustację z okazji

      Zamknięcia restauracji?

      • 13 3

    • Koszty. (2)

      • 7 1

      • Obie formy są poprawne. (1)

        Panie Miodek.

        • 3 1

        • Niby tak, ale koszta - trącą myszką

          • 5 1

    • Uwaga !

      DROGO !!!!!

      • 5 1

  • towarzystwo na fotach no comments

    • 8 1

  • Chodziłam tam w latach 1961-1968

    I zawsze zamawiałam pomidorową z makaronem i naleśniki z serem i śmietaną i cukrem. Idealne miejsce na bar z lepszej półki..., czyli dla wszystkich.. A do obecnej restauracji to nie pójdę bo dla mnie restauracja jest do jedzenia i picia, a nie pokazywania się. Do tego się nie nadaję.

    • 7 2

  • Tam jest

    Co chwilę coś nowego. Rachubę zgubiłem

    • 5 0

  • Hmm

    Kurde, zarabiam netto ok milion rocznie, mieszkam w Sopocie a nikt nigdy mnie na takie otwarcie nie zaprosił. Chyba za mały potencjał we mnie

    • 7 3

  • Trafił się gość siedzący w czapce przy stole...

    Oj nieładnie, co za brak kultury i ogłady.

    • 7 0

  • W tym miejscu latami była Bar Mleczny oblegany przez studentów i komu to przeszkadzało. Potem jakieś włoskie - padły po kolei (1)

    jak zobaczycie ceny to zachwyt minie. Zupa z kalafiora - 20 zł (normalnie taka kosztuje 7-12 zł), śniadania po 21 zł (z reguły są w knajpach po 13-17 zł), pasty czyli inaczej makaron z czymś tam po 36 zł, mięsa po 46-55 zł a ryby zaczynają się od 55 zł. To ile ma wydać 4-ro osobowa rodzina lub para młodych ludzi. Wysoki stopień "nabzdyczenia". Przyszłości nie widzę, podzieli los tych włoskich - poza sezonem w Sopocie są studenci i oni stołują się w zdecydowanie tańszych miejscach. W najbliższej okolicy padła już francuska, czeska knajpa. Też "nabzdyczone".

    • 14 1

    • Te wypowiedzi makaron z czymś tam Każdy produkt który kupujesz porównujesz w ten sposób. Każdy zakupiony stek w biedronce a w mięsnym uważasz za taki sam produkt. Tak samo restauracje? Każdy produkt wykorzystamy w danym daniu przeliczany jest na koszt. Makaron carbonara w jednym punkcie porównujesz z makaron z wołowiną w kolejnym i porównujesz ich ceny? Nie wspominając o smaku? Pierw może oceń jedzenia jak tam pójdziesz. Daleko nie patrząc wszystko poszło do góry. Dla mnie liczy się dobrze zjeść i być zadowolonym z obiadu za który płacę.

      • 2 0

  • A na jesieni huczne zamknięcie .....

    • 5 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Wydarzenia

Happy Hours z Aperol Spritz Wieczory Włoskich Smaków w Każdy Piątek!

degustacja

Bufet Włoski w Sheraton Sopot

240 zł
muzyka na żywo, degustacja

Happy Hour z Winem Domu Co Sobota!

degustacja

Katalog.trojmiasto.pl - Nowe Lokale

Najczęściej czytane