Wiadomości

Tutaj pizza ma ten sam smak od dekad

fot. Łukasz Unterschuetz, Edyta Steć/Trojmiasto.pl

Są w Trójmieście pizzerie, gdzie smak serwowanych dań i atmosfera miejsca nie zmieniły się od lat. Odwiedziliśmy pięć takich lokali.





Margherita


Oliwska Margherita mieszcząca się w należącym do kurii domku przy Cystersów 11 zobacz na mapie Gdańska to pierwsza w Trójmieście pizzeria, w której pracował Włoch. Zaproszony w 1993 roku przez właścicieli Federico Lorieli pomógł zbudować tutaj piec opalany drewnem (wtedy rewolucyjny wynalazek w trójmiejskiej gastronomii, moda na taki sposób pieczenie pizzy miała przyjść ponad 20 lat później), przywiózł ze sobą oryginalne receptury i przekazał niezbędną wiedzę do prowadzenia pizzerii i włoskiej restauracji. Szkolił też pizzermana pana Krzysia, który pracuje tutaj nieprzerwanie od samego początku. Smak pizzy i atmosfera w lokalu to powrót do lat 90. ubiegłego wieku. Placek na średnio grubym cieście jemy w rustykalnym wnętrzu pełnym drewna i bibelotów. Niektórzy mówią, że "smakuje, jak niedzielny spacer do ZOO". To wszystko jest celowe - właściciele nie chcą podążać za modnymi trendami, wolą pielęgnować rodzinną tradycję. Zresztą, klientom to pasuje - większość to bywalcy, którzy nawet nie muszą składać zamówienia, bo obsługa dobrze zna ich przyzwyczajenia. Pizzę zamówimy od 16 zł. Warto spróbować calzone z jajkiem albo pizzy o nazwie Polacca - z szynką i czosnkiem. Czynne codziennie w godz. 11-21.




Anker


Pizzeria połączona z jadłodajnią przy gdyńskim urzędzie miasta przy Piłsudskiego 50 zobacz na mapie Gdyni, której znakiem rozpoznawczym jest przeszklony, kopulasty taras. Można powiedzieć, że istniejący od 1994 roku Anker wręcz wychował gastronomicznie całe pokolenie obecnych trzydziestolatków. Najpierw chodzili tutaj na obiad z rodzicami, gdy jedzenie na mieście praktykowano od święta, jako nastolatkowie wpadali na tanią pizzę ze znajomymi, obecnie nie zapomnieli o Ankerze i nadal przychodzą od czasu do czasu (albo i regularnie) - teraz już ze swoimi rodzinami. W środku jest tłoczno i gwarno, ale czuć domową atmosferę - być może dlatego, że trzon obsługi pracuje tutaj od kilkunastu lat. Pizza w Ankerze to klasyka w wersji spolszczonej - bywalcy śmieją się, że również ich nazwy spolszczono (np. Margarita, Vesuwio, Pascatore - pisownia oryginalna). To jednak bez znaczenia, bo pizze są tutaj zawsze solidnie wypieczone i nigdy nie brakuje na nich składników. I zawsze można liczyć na dokładkę robionego na miejscu od zera (jak zresztą wszystko w Ankerze) legendarnego "białego sosu" majonezowego, którego smak (przywieziony z praktyk gastronomicznych w Szwecji, które właścicielka odbyła ćwierć wieku temu) jest nie do podrobienia - szczególnie z pizzą z tuńczykiem i oliwkami czy z polędwicą i pieczarkami. Kto nie był nigdy, spróbować musi Ufo - ankerowskiej wariacji na temat calzone. Ceny: od około 10 zł. Czynne od poniedziałku do piątku w godz. 7:30-22, w weekendy w godz. 9-22.




Romina


Można śmiało powiedzieć, że Romina (wraz z nieistniejącą już Robertino) przecierała pizzowe szlaki w tej części Gdańska. Lokal założono w 1992 roku w starym hangarze na Zaspie, ale kilkanaście lat temu pizzeria przeprowadziła się do pawilonu przy Hynka 8 zobacz na mapie Gdańska (co ciekawe, to również polotniskowy budynek). Romina to miejsce, gdzie czas się zatrzymał - pizza przygotowywana jest według tej samej receptury, co ćwierć wieku temu (która notabebe powstała metodą prób i błędów oraz na podstawie opowieści szczęściarzy, którzy na początku lat 90. ubiegłego wieku byli we Włoszech), ciasto wciąż jest wyrabiane ręcznie, a placki wypiekane są na płytach szamotowych. Z modną obecnie, supercienką neapolitańską pizzą ta z Rominy niewiele ma wspólnego, ale swoich stałych fanów wciąż posiada - szczególnie w wersji firmowej z jajkiem sadzonym czy w postaci klasycznej capricciosy. Ceny od 13 zł. Czynne od wtorku do niedzieli w godz. 11-21, w poniedziałki zamknięte.




Napoli


Pomysł na pizzerię właściciel Napoli przywiózł do Polski z Niemiec, gdzie mieszkał przez kilka lat. W 1992 roku była to u nas absolutna nowość, więc ówczesny szef kuchni został wysłany na specjalny staż do Austrii, aby przywieźć stamtąd wszelkie know-how. Niemal od początku jest to jedna z największych i najprężniej działających pizzerii w mieście. Decyduje o tym m.in. świetna lokalizacji w turystycznym centrum Gdańska przy Długiej 62/63 zobacz na mapie Gdańska - lokal zajmuje trzy poziomy kamienicy, a jesienią zostanie rozbudowany o kolejną przestrzeń i łącznie pomieści 250 osób. Ciasto do pizzy w Napoli przygotowuje się w niestandardowy sposób - do mąki i drożdży dodawane jest m.in. mleko i jajka, a całość fermentuje dwie doby. Najpopularniejsza jest oczywiście capricciosa, ale bardzo często zamawiane jest również calzone. Wszystkie placki robione są według tej samej receptury od początku, a pieczę nad tym trzymają zatrudnieni od lat pracownicy - m.in. jeden z kucharzy pracuje w Napoli od 26 lat. Ceny: od 19 zł. Czynne od niedzieli do czwartku w godz. 11-23, a w piątki i soboty w godz. 11-24.




Gdynianka


W ubiegłym roku Gdynianka przy Świętojańskiej 65 zobacz na mapie Gdyni skończyła 30 lat, co czyni ją nie tylko najstarszą pizzerią w Trójmieście, ale i jednym z najdłużej działających lokali gastronomicznych na tutejszym rynku. To miejsce znane kilku pokoleniom gdynian i - choć zatrzymało się w czasie kilkanaście dobrych lat temu - to wciąż zyskuje nowych fanów. Bo do Gdynianki nie chodzi się przypadkiem - ich pizzę albo się kocha, albo nienawidzi. Gruby placek drożdżowy zapiekany jest z serem z kilkoma prostymi składnikami (np. z cebulą), a przed podaniem na papierowej tacce obsługa obficie smaruje go niezmiennym od lat sosem keczupowym (na koniec wszystko można doprawić sobie pieprzem ziołowym i majerankiem). Wyjątkowe doświadczenie kulinarne. I wcale nie drogie - legendarną cebulową zjemy za 10 zł. Uwaga, w lokaliku jest tylko kilka miejsc siedzących, należy spodziewać się tłoku. Czynne od poniedziałku do piątku w godz. 11-19, w soboty w godz. 11-15:30, w niedziele zamknięte.

Opinie (284) ponad 10 zablokowanych

  • Jakoś w Gdyniance nie sprowadzają mąki prosto z Włoch (25)

    I pizzy nie przygotowuje brodaty kucharz w tatuażach a pizza jest najlepsza.

    • 359 57

    • Dlaczego mieliby sprowadzać, skoro nie robią włoskiej pizzy? (6)

      Gdynianka raz do roku mi wystarczy, za to Czerwonego Pieca nic nie pobije jeśli chodzi o pizzę.

      • 40 38

      • (1)

        Czerwony pies jest slabbby w ch***. Ta pizza nadaje się tylko jako przekąska do piwa.

        • 30 12

        • Dragon na Przymorzu jest najlepszy

          • 1 20

      • (1)

        Polecam Egiertowo, najlepsze

        • 2 7

        • W Egiertowie bardzo dobra, ale podobna do Czerwonego Pieca. Lubię za to Mąkę i Kawę, choć ta jest dopiero przekąską do piwa. Viva La pizza na Świętojańskiej była świetna, ale 40 min oczekiwania to sporo za dużo jak na pizze.

          • 3 3

      • odwiedz Francesco na Abrahama (1)

        • 9 0

        • odwiedz Francesco na Abrahama

          Od kiedy spróbowałem już nigdzie indziej nie chodzę

          • 2 1

    • Gdynia (10)

      To jest to miasteczko pod Gdańskiem?

      • 29 77

      • Znowu kompleksy jakiegoś leszcza z „wielkiego” Gdanska

        • 68 17

      • a skąd jesteś ty, słoiku ?

        • 18 18

      • Dla kogoś z NY czy LA (2)

        to obojętnie czy z Gdańska czy z Gdyni, to i tak jesteś burak z zacofanej Polski :) Więc z tym gdańskiem sie tka nie wychylaj :))

        • 37 10

        • (1)

          Poczekaj z tej kalifornii gdzie studenci oburzaja sie na stwierdzenie faktu ze kobieta i meczyzni sie roznia? Jezeli tak to tylko sie nalezy cieszyc z takiego zacofania. Wracaj pucowac lekierki marny snobie

          • 11 16

          • brajanku kłapouchy, idź lepiej za oborę jakąś książkę zeżryj

            • 4 3

      • Jestem z Gdańska (2)

        Ale to jest bardzo słabe pewnie jesteś niestety... kibicem kopanej

        • 21 1

        • a ty fanem Marylii (1)

          • 2 10

          • Marylii? Kto to jest Marylia?

            • 9 1

      • Pod?

        Co znaczy pod Gdańskiem? Po pierwsze pod to może być jakieś stare cmentarzysko, po drugie zerknij na mapę i odbij trochę na lewo tłuku bez szkoły

        • 9 2

      • Haha

        Nie stac Cie zeby tu mieszkac

        • 2 0

    • Gdynianka (1)

      Mocno wzoruje sie na innej gdyńskiej "pizzeri" lat 80, czyli na Sterniku, gdzie podawano pizze na grubym ciescie, z cebula i pieczarkami, oczywiscie na to ser. Pizze o podobnym smaku znalazlem kilka lat tamu w Slupsku w barze mlecznym, nie pamietam ulicy, w centrum.

      • 2 0

      • Bar Poranek

        Pizza dziecinstwa dla wielu

        • 0 0

    • To nie pizza a kawał grubego kucharz. (1)

      Nie ma to nic wspólnego z pizzą.

      • 5 4

      • Pojedź sobie do Włoch.

        To zobaczysz jak różne są u nich pizze.

        • 5 0

    • Pizza całkiem smaczna. Niestety mam po niej mega zgagę.

      • 1 0

    • Ja polecam Bistro na legionów. Nie lubię tych obecnie modnych pizz cienkich jak papier.

      • 1 0

    • dlaczego w tej najlepszej pizzy ciasto ma 2-3 cm grubości?

      • 0 0

  • Była, jest i będzie .... (12)

    Tylko Gdynianka

    • 209 37

    • Szkoda że Kaszubską zamknęli... (2)

      na Starowiejskiej, niedaleko dworca; pizza zawsze wyśmienita, no i tradycyjnie - na ladzie 3 wielkie wazy z ręcznie robionymi sosami, z których każdy mógł korzystać ile chciał

      • 24 0

      • Najlepsza pizza w Kaszubskiej! Ale ta że starych czasów gdy sosy można było sobie lać ile się chciało z wazy. Serio już jej nie ma? Wielka szkoda :(

        • 9 0

      • Przychodziliśmy nie dla pizzy tylko ale tych sosów.

        Podawano pizzę na lekko wgłebionym talerzu, a my laliśmy po kilka sosów, aż z pizzy widać było tylko brzegi. Cudowne sosy. Połowa lat 80-tych. Pracowała tam moja znajoma - Marlena :) Jeżeli to czyta, pozdrawiam :)

        • 1 0

    • I oczywiście cebulowa!

      • 4 0

    • kto (2)

      Pamięta trójkątną pizzę na Długiej , na puszystym cieście , tylko ser,pieczarki i keczup ,ale co to był za smak ....

      • 8 0

      • Nieszczesny czlowieku!.prawdziwa Pizza to nie placek drozdzowy, jest bardzo cienka a keczup to profanacja

        • 6 15

      • Ja pamiętam, smak mojego dzieciństwa. To był Kaliszczak. Teraz jest na Kartuskiej.

        • 0 0

    • Gdynianka to fenomen (4)

      Serwują tam coś, czego nie da się jeść, a trwa wbrew prawom rynku. Wyjątkowe paskudztwo z foremki, z ohydnym keczupem na czymś w rodzaju nadmuchanej drożdżówki. Usiąść nie ma gdzie, jeść trzeba z tektury na dworze jak jakąś zapiekankę. Totalne nieporozumienie - przez ostatnie 30 lat byłem tam może z 5 razy z konieczności (bo znajomi nalegali). NIe smakowało mi ani jak miałem 16 lat, ani teraz po 40stce.. Wiec dla kogo to jest?

      • 10 27

      • dla tych

        którym smakuje. Też nie jestem fanem "pizzy" z gdynianki ale skoro są na rynku to znaczy ,ze popyt jest. Ja po prostu tam nie chodzę i nie widzę powodu by innym w talerz zaglądać. Lokali gastronomicznych obecnie jest tyle,ze każdy znajdzie coś dla siebie.

        • 19 2

      • Odpowiem na pytanie - dla wszystkich innych.

        • 2 0

      • Gdynianka to a'la pizza ,smaczna jest ,sporo ludzi tam przychodzi.

        bt.

        • 3 0

      • Spójrz na to z drugiej strony...

        Wszystko jest OK. To, że tysiące wielbicieli jest jednak normalnych, a Ty jeden odstajesz od reszty. Zachowaj w takim razie swoje uwagi tylko i wyłącznie dla siebie i nie próbuj przekonywać innych do swoich poglądów.
        Również jestem fanem od 30 lat tej manufaktury, wole to + bar Azja niż kebsy...

        • 4 1

  • (1)

    Właścicielka stawia na jakość i klientów
    Tak trzymać!

    • 65 7

    • Bzdury tu opowiadacie. Pierwsza pizzeria byla w latach 70-tych w jednej z miescowosci na Pomorzu Chyba Gdansk mocno zpozniony

      • 0 0

  • (15)

    Szanuję Gdyniankę, doceniam wkład w kulinarną historię Gdyni, ale pizza z zasady to drożdżowy placek na cienkim cieście(focaccia), a tutaj jest to wyrosłe ciasto drożdżowe oblane sosem.

    • 92 94

    • I ch$#

      I tak jest pyyyyyszna!

      • 44 14

    • Też uważam, że koło pizzy to nie stało (3)

      Właściwie. ... co to k... jest?! :D

      • 29 28

      • pizza musi być na cienkim cieście (1)

        Inaczej to tylko buła zakalec z sosami dla biedoty.

        • 22 16

        • taki hambułker z peleryną ze słonia

          • 7 2

      • Ja takie "pizze" na 5 cm cieście nazywam bułami drożdżowymi i tyle...

        • 5 1

    • napisał pewnie właściciel jakiejś sezonowej pizzeri któremu nie idzie i nie ma na ratę za porsche.

      zmień joggery albo idź na stylizację brody jak masz zły dzień:)!

      • 41 23

    • Bo to nie pizza tylko PICCA

      • 28 1

    • focaccia to akurat dokładnie odwrotnie, to grube ciasto

      grubszy od focaccii jest tylko chleb

      • 16 1

    • ;)

      Focaccia nie jest na cienkim cieście... Poczytaj troche wlochu...

      • 10 1

    • (5)

      Radzę wybrać się do Włoch i od rdzennych mieszkańców dowiedzieć się czym jest pizza - grube ciasto drożdżowe z przyprawami i pomidorów suszonymi w słońcu.

      • 14 7

      • (1)

        chyba masz na mysli focaccia ?

        • 2 3

        • focaccia z pod pachy?

          hmmm

          • 0 0

      • (1)

        Jadłem pizze kilka razy w Neapolu... Cienkie, niedbale rozłożone ciasto, na to ser, dużo oliwy i listek zielska... A ta twoja gruba buła to raczej nie była pizza.

        • 5 5

        • Pizza w pizzerii ,a pizza we wloskim domu to dwie różne potrawy.
          Prawdziwa pizza to wloskie ciasto chlebowe z dodatkami typu pomidory i oliwa.Pizza w sprzedaży została dostosowana do podniesienia kupujących,co nie znaczy że jest niesmaczna .Choć ja najbardziej lubię tą która robi sie zgodnie z tradycją regionu.Dlaczego jesteście zaraz tacy niemili ?

          • 7 1

      • Włoszka? Chyba spod pachy...

        • 2 6

  • Zarankoff (2)

    Zjadlbym pizze od Zarankoffa z Monciaka...

    • 8 13

    • To sobie zjedz

      • 7 2

    • :)

      • 2 1

  • (1)

    Z wymienionych gdyńskich tylko Gdynianka.
    W Ankerze byłem dwa razy, w tym drugi z przymusu bo rodzina się uparła. Nigdy więcej.

    • 119 14

    • Ale Gdynianka nie robi pizzy, tylko drożdżową bułę z farszem i podypką...

      • 4 1

  • A pizza przy dworcu we Wrzeszczu - to był absolutny klasyk. (15)

    Ciasto jak drożdżówka :)

    • 154 5

    • Pizza trójkąt..

      eta se ne wrati....

      • 64 0

    • Kaliszczak na Dlugiej nie sprzedaje jeszcze takiej? (2)

      Dawno, dawno temu pamiętam, że to byly dwie lokalizacje w Gdańsku gdzie można było te trójkąty dostać, a Kaliszczak o ile mnie pamięć nie myli dalej funkcjonuje w tym samym miejscu.

      • 2 2

      • po Kaliszczaku zostały tylko wspomnienia (1)

        • 14 0

        • Przenieśli się na Kartuską. Na przeciwko przystanku tramwajowego Paska

          • 0 0

    • Pizza TRÓJKĄT - BIS we Wrzeszczu (4)

      Tak ostatnio o tej pizzy rozmawiałam ze znajomymi...smak pamiętam do dzisiaj. Zakupy we Wrzeszczu (Dom Towarowy, Sezam itd.) po drodze zawsze obowiązkowo trójkąt pizzy. Gdyby właściciele, pomysłodawcy tego "trójkąta" zechcieli wrócić... to byłby strzał w dziesiątkę. Lubimy teraz smakować nowe rzeczy i otwierać się na światowe nowości, ale czasem fajnie wrócić do beztroskich lat z dzieciństwa.

      • 86 0

      • O Matko ale bym zjadł Pizzę Bis. Ten trójkąt

        • 20 0

      • niestety czasami zostac przy wspomnieniach . bo mozna sie bardzo rozczarowac ...ja pamietam zapiekanki z przyczepy byly dla mnie jako dziecka wysmienite ...ostatnio zjadlem i czar prysl ...

        • 4 4

      • Jestem z Kamionki i rzadko bywałem w Dancingu ale ta pizza mnie powaliła!

        • 2 0

      • (Dom Towarowy, Sezam itd.)

        Jeszcze komis okrąglak po drodze i pączki w pączkarni przy hotelu Morskim...
        A swoją drogą jak czytam: "Pomysł na pizzerię (...) W 1992 roku była to u nas absolutna nowość" - to się zastanawiam jaka nowość, skoro pizzeria była już w połowie lat 70-tych na Monciaku w Sopocie (przed kebabem) i też pieczona w prostokątnych blachach i sprzedawana "na trójkąty"

        • 3 0

    • Żeby tak trojkatna wróciła....chciałbym

      • 44 0

    • szkoda że jej nie ma

      to była jedyna pizza którą kupowałem na mieście

      • 10 0

    • Bis pizza

      Sprzedawana na trójkąty

      • 5 0

    • Mmm, najlepsza.

      • 3 0

    • była genialna ,teraz urzeduje tam TUREK z kebabem,paskudztwo.

      • 1 0

    • Ten sos

      Pomidorowy był super.

      • 0 0

  • lubię Gdynianke, to tradycja i niezapomniany smak. (2)

    Czy prawdą jest, że mają dostać od miasta wypowiedzenie najmu lokalu?

    • 45 7

    • w Gdyni wszystko wykończą.

      • 20 4

    • Trolling

      Tak słyszałem, i właścicieli mają oskarżyć o wyłudzanie Vatu przy zakupie sera...

      • 10 6

  • Anker? (10)

    Naprawdę? Anker? Jeden z najgorszych lokali w mieście, składniki na bardzo niskim poziomie, o jakości obsługi nie wspominając.

    • 263 26

    • kiedys sie (1)

      tam bywało z roznymi panienkami na pizzy.

      • 5 6

      • Bywałam z różnymi kawalerami

        • 7 1

    • Tylko potwierdzę (1)

      Takiego żałosnego placka z zakalcem jak tam, to nigdzie nie próbowałem, bo zjeść się nie dało... No może jeszcze w telepizzy gdyńskiej na Świętojańskiej. Niedopieczone devolaille, przesmażone na przepalonym oleju frytki, oto anker. Składniki dań kiepskiej jakości, obsługa typu: zapłaciłeś to masz, żryj i spier... Na twarzy zamiast uśmiechu jakiś grymas. Dziwię się, że są ludzie, co tam jeszcze chodzą, ale to może nieświadomi przyjezdni. Takiego rozwolnienia jak po ich "jedzeniu" dawno nie miałem, a jadam na mieście dość często.

      • 58 4

      • Anker sie zepsuł ,co chwilę szukaja kogos do pracy.

        bt

        • 3 0

    • To ciekawe, gdyż słyszałem podobne opinie od wielu osób. (1)

      Bywam w Anker często i to od połowy lat dziewięćdziesiątych i twierdzę, że robią bardzo dobrą pizzę po rozsądnych cenach w smaku, który się pamięta. Przyznam, że z różnych pieców w Europie pizze jadłem. Nie mam szlacheckiego podniebienia i wiem, że za 18zł trudno liczyć na kulinarny odlot chyba, że to będzie 0,5l wina.
      Obługa jest szybka i świetna, dba o czystość stołów - niestety dziewczyny tam bardzo ciężko pracują i brakuje im czasem sekundy na uśmiech.
      Jest jedno ale. Jest tam bodajże dwóch pizzermanów - jeden króciutko ostrzyżony brunet, którego pamiętam od dekady - ten jest mistrzem świata w swoim fachu. Pizze przygotowane przez innego mi już tak nie smakują.
      O tym, że warto mieć ze sobą "niezbędnik żołnierza" gdyż noże są tępe, wie każdy stały bywalec.

      • 15 41

      • Ty "Brawa dla Ankera" - Ty chyba tam pracujesz, skoro tak się rozpływasz nad tym podłym żarciem w Ankerze :))

        • 13 4

    • Sos pomidorowy

      to aktualnie rozbełtany sos z proszku :/ lazania słona, żeby zabić wszelkie wątpliwe zapachy. Szkoda bo sentyment pozostał ale po zwiędnietej surówie raczej omijam to miejsce,

      • 5 0

    • przywożona gotowa i odpiekana- (2)

      syn tam krótko pracował , po tygodniu bez umowy podziękowano bez zapłaty

      • 12 1

      • "Po tygodniu bez umowy..." (1)

        Lata mijają, a Polak jak był głupi i naiwny, tak jest nadal...

        • 3 0

        • Jest tzw. okres próbny i takie tam mockupy. Dwie najlepsze prace w życiu zdobyłam mockupem - jedna pierwsza w branży gier, druga - trochę mnie testowali, ale the best ever pod każdym względem... No, ale dla Kuwejtczyków (jestem grafikiem)

          • 0 1

  • (4)

    Byłem ostatnio w Ankerze po kilku latach przerwy. Zamówiłem pizze bolognese którą wspominałem najlepeij i ..... rozczarowanie. Słona jak diabli i wysuszona.

    • 141 2

    • tak jej smak zatracił się już kilka lat temu, bolonese w samochód i na bulwar jedno z lepszych doznań kulinarnych z przed lat

      • 20 0

    • A (1)

      Bolognese teraz jest bez sosu al ragout bolognese, tylko z kawalkiem wieprzowiny... Masakrq

      • 7 0

      • Bolognese z wieprzowiną?

        niezła komedia

        • 1 0

    • Lolek

      Anker nie ma nic gorszego na początku super starali się jadłem tam 2 razy w tygodniu potem koszmar cała produkcja powstaje w piwnicy jedzenie jest wszędzie nawet na schodach jakość produktów najtańsza liczy się zysk i tylko zysk po to aby wykupić kolejne mieszkanie w kamienicy Lokatorzy maja już dosyć tego smrodu starego oleju itd

      • 6 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

03

października

Święto Hal Targowych w Gdyni Gdynia, Hala Targowa

28

października

Restaurant Week Trójmiasto,

Rozrywka

Zdjęcia do filmu "Gierek" w Gdańsku
Zdjęcia do filmu "Gierek" w Gdańsku
Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu

Kultura

Roztańczony introwertyk. Artur Rojek w Starym Maneżu
Rojek w Starym Maneżu
Galiony Gdyńskie rozdane
Galiony Gdyńskie rozdane

Najczęściej czytane