Wiadomości

Nowe lokale: omlety, kuchnia włoska i autorskie bistro

Perche No Ristorante e Pizzeria w Gdyni prowadzi dwóch Włochów.
Perche No Ristorante e Pizzeria w Gdyni prowadzi dwóch Włochów. fot. Agnieszka Potocka/Trojmiasto.pl

Modne bistro z autorską kuchnią Przystanek Orłowo, klimatyczny pub z przekąskami z różnych stron świata Soul Kitchen International, niewielką włoska restauracyjka Perche No oraz bar serwujący omlety - odwiedzamy kolejne lokale, które niedawno otwarto w Trójmieście.



Soul Kitchen International
Soul Kitchen International przy ul. Węglarskiej 1 zobacz na mapie Gdańska to nowy lokal Karla Kuellmera, mieszkającego od lat w Polsce Amerykanina i właściciela legendarnego Café Absinthe w Gdańsku. To z jednej strony pub, w którym - podobnie jak w "Absyncie" (choć może bez tańców na stołach) - do późnej nocy możemy siedzieć nad szklanką rzemieślniczego piwa lub kieliszkiem wina, a z drugiej - bistro, gdzie zjemy śniadania, przekąski i niewielkie dania inspirowane smakami z różnych stron świata. W karcie znalazły się m.in. hummus (5 zł), amerykańskie naleśniki z syropem klonowym (10 zł), meksykańskie burrito (8 zł), japońska zupa miso (12 zł) czy sałatka z kaszą kuskus i fetą (10 zł) i kanapka z sałatką z tuńczyka (7 zł). Właściciel zapewnia, że zależało mu na stworzeniu miejsca, gdzie zjemy proste i szybkie, ale wartościowe i stworzone z pasją jedzenie. Kuchnia czynna będzie od godz. 8 do późnego wieczora. Warto zwrócić uwagę na nastrojowy, może nawet trochę mroczny wystrój lokalu, który tworzy bardzo kameralny klimat. Imprez w Soul Kitchen nie będzie, ale można się spodziewać niewielkich wydarzeń kulturalnych czy koncertów.



Cafe 86
Cafe 86 to spełnienie marzeń właścicielki - architektki, która chciała mieć własną kawiarnię połączoną z galerią sztuki. Niewielki lokal znajduje się w zabudowanych podcieniach kamienicy przy ul. Szerokiej 86/87 zobacz na mapie Gdańska w Gdańsku i spodoba się przede wszystkim miłośnikom minimalistycznego, stonowanego wystroju. Charakter wnętrzu nadawać mają z pewnością obrazy i rzeźby młodych, początkujących artystów, które można tutaj podziwiać (oraz kupować) - wystawy zmieniane będę co kilka tygodni. W Cafe 86 napijemy się kawy i herbaty (od 6 zł), zjemy kilka ciast (m.in. sernik - 7 zł, brownie - 7 zł, tiramisu - 11 zł) i zamówimy pierogi (16 zł), wytrawną tartę (12 zł) czy zupę (9 zł). Jedzenie przygotowywane jest własnoręcznie przez właścicielkę. Serwowany jest również alkohol: wódka (7 zł), whisky (10 zł) czy wino (12 zł). Specjalnością kawiarni jest autorska "Caffe Golden Gdańsk" (10 zł) - kawa z dodatkiem likieru Goldwasser. Lokal czynny jest od poniedziałku do czwartku w godz. 9-22. W piątek, sobotę - do północy. W przyszłości organizowane mają być spotkania z artystami i warsztaty artystyczne dla dorosłych i dzieci.



Billy's
Billy's powoli staje się najbardziej rozpoznawalną restauracją z kuchnią amerykańską w Trójmieście. Pod tym szyldem działają już dwa lokale w Gdańsku, teraz otwarto nowy oddział w Sopocie. Restauracja mieści się na dwóch piętrach budynku przy placu Zdrojowym zobacz na mapie Sopotu i jest największą spośród wszystkich trzech - zmieści się w niej nawet i 150 osób. Posiada również najbardziej atrakcyjną lokalizację - znajduje się kilka kroków od molo, a z przestronnych okien na pierwszym piętrze rozpościera się widok na morze. Aranżacja wnętrza została pomyślana tak, aby klient nie miał cienia wątpliwości, że znajduje się w lokalu amerykańskim. W oczy rzucają się ogromne, czerwone kanapy imitujące te z klasycznych dinerów, na ścianach wiszą rekwizyty związane z baseballem czy boksem, nie brakuje nawet odrestaurowanego, czerwonego choppera marki Harley-Davidson. Karta jest obszerna i nie powinna zaskoczyć bywalców Billy's. Znajdziemy w niej m.in. nowoorleańską zupę krewetkową (19 zł), stek z tuńczyka (49 zł), żeberka z autorskim sosem BBQ (49 zł), Po'Boy, czyli kanapka z grillowanymi krewetkami (39 zł) czy Ohio Steak z dojrzewającej wołowiny (75 zł). To tylko kilka dań spośród kilkudziesięciu pozycji w menu, w tym bogatej oferty steków, burgerów i kanapek. Lokal czynny jest od poniedziałku do czwartku w godz. 14-22, w piątki i soboty w godz. 12-23, a w niedziele w godz. 12-22.



Przystanek Orłowo
Przystanek Orłowo przy al. Zwycięstwa 237/3 zobacz na mapie Gdyni w Gdyni to kolejny lokal otwarty na terenie prestiżowego osiedla Nowe Orłowo. Wbrew lokalizacji nie jest to jednak lokal wyłącznie dla tych z najgrubszym portfelem. Przystanek Orłowo wpisuje się w trend niezwykle modnych ostatnio autorskich bistro, gdzie panuje niezobowiązująca, kameralna atmosfera, a zjeść można kreatywnie skomponowane dania inspirowane różnymi smakami świata. Za kartę odpowiada tutaj znany w Trójmieście szef kuchni Kamil Sadowski. Pozycji jest około czterdzieści i - jak zapowiadają właściciele - będą się sezonowo zmieniać. Warto spróbować makaronu, które produkowany jest na miejscu i podawany na przykład z policzkami wołowymi w ziołowo-pomidorowym sosie (24 zł). Ciekawe są autorskie pizze, m.in. z chorizo, gruszką i gorgonzolą (22 zł) czy salami, mascarpone i pesto z rukoli i orzechów włoskich (23 zł). Oprócz tego zjemy m.in. tajską zupę Tom Yum z krewetkami i marynowaną tykwą (14 zł), tatara z puree borowikowym i czipasami z pietruszki (27 zł) czy konfitowaną nogę z kaczki w wiśniach z zapiekanką ziemnaczaną z kardamonem (45 zł). W karcie znajdują się również ryby, sałatki i steki. W godz. 9-12 podawane są śniadania - wśród kilka pozycji można znaleźć m.in. omlet z ziemniakami i chorizo - 15 zł i bliny z wędzonym łososiem i ziołową tapioką - 19 zł. W godz. 12-15 zjeść można lunch dnia - dwudaniowy kosztuje 20 zł, trzydaniowy - 30 zł. Zadowoleni będą miłośnicy wina - w lokalu wybierać można wśród kilkudziesięciu gatunków. Wystrój wnętrza spodoba się gustującym w niebanalnych, wręcz designerskich rozwiązaniach. W oczy rzuca się odsłonięta, betonowa ściana oraz specjalnie zaprojektowane półki z winem, które można przesuwać na specjalnych szynach przez cały lokal. Przystanek Orłowo czynny jest codzienne w godz. 9-22.



Perche No
Perche No to włoska restauracja, którą otwarto w miejscu innej knajpki z podobną ofertą - A Modo Mio przy ul. Władysława IV 11a zobacz na mapie Gdyni. Lokalem rządzi dwóch Włochów, którzy - jak to często jest w zwyczaju w restauracjach w Italii - nie tylko pracują w kuchni, ale i wychodzą do gości, zabawiają ich i zbierają zamówienia. Jak opowiadają, pierwsze kuchenne szlify zdobywali pod okiem swoich babć, następnie odbywali nauki w szkołach kulinarnych i praktykowali w wielu restauracjach. W Gdyni starają się jak najdokładniej odtworzyć smaki znane ze swojej ojczyzny - bazują przede wszystkim na sprowadzanych składnikach i wykorzystują oryginalne receptury. Również wystrój został pomyślany tak, aby oddać klimat małej, rodzinnej restauracyjki - nie brakuje charakterystycznych, włoskich akcentów, jest przytulnie i kameralnie. Nastroju dodaje opalany drewnem piec postawiony w rogu głównej sali, a nie ukryty w kuchni. To właśnie w nim wypiekana jest pizza oraz domowy chleb. Oprócz włoskiego placka na cienkim cieście (od 16 zł), w karcie królują robione na miejscu makarony (od 19 zł). Zjemy również przystawki (m.in. bruschetta - 15 zł, carpaccio - 25 zł, ośmiornica - 29 zł), zupy (m.in. krem z dyni i pora - 14 zł, krem z pomidorów - 14 zł) oraz dania mięsne i rybne (m.in. polędwica wieprzowa w zielonym pieprzu - 33 zł, pieczony leszcz - 39 zł). Nie brakuje również wyboru wloskich win. Od niedzieli do czwartku lokal czynny jest w godz. 11-21, w piątki i soboty w godz. 11-22.



To Tu Omletowo
To Tu Omletowo to nowy koncept gastronomiczny w Trójmieście. Właściciele postanowili bowiem, że ich sztandarowym produktem będą omlety. W niewielkim, ale bardzo estetycznie urządzonym lokalu przy ul. 3 Maja 20 zobacz na mapie Gdyni w Gdyni jajeczny placek zjemy na kilkanaście sposobów w wersji słodkiej i wytrawnej. W karcie znajdziemy m.in. razowe z żurawiną i ricottą (12 zł), jogurtowy z konfiturą z czarnej porzeczki (12 zł), z pieczarkami i prażonym boczkiem (14 zł) czy z łososiem, kiszonym ogórkiem i marynowaną papryką (16 zł). Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby omlet skomponować samodzielnie z dodatkiem wybranych składników. Oprócz tego w karcie znajdują się wytrawne i słodkie tarty na kruchym cieście (od 7 zł), pieczone pierogi (1,50 zł za sztukę) i zupy (8 zł). Od poniedziałku do czwartku lokal czynny jest w godz. 9-19, w piątki i soboty w godz. 9-20, a w niedziele w godz. 12-19.

Opinie (209) 6 zablokowanych

  • Moj boze ! ludzie nie potrafia robic omletow w domu . (63)

    Nalesniki amerykanskie ) . Do jakiej to paranoi doszlo w spoleczenstwie ze kobiety nie potrafia zupy ugotowac lub omleta zrobic ? to ci beda żony kiedys ktore mężowi podadza '' goracy kubek '' bo oprocz malowania paznokietkow i obslugi smarfonika taka gwiazdeczka nic wiecej nie potrafi. Tak wiem ! czasu nie ma na robienie omleta bo przeciez godzinami trzeba trzymac smartfon gdyz minister moze zadzwonic do pieknej Pamelci . Ech ! Nalesniki 10 zeta razy 4 na rodzine daje 40 zeta ) moj boze !

    • 175 251

    • Sam sobie rób omleta (7)

      Jesteś chociaż kobietą? Jeśli nie to nie wypowiadaj się co mają robić. Bo ci powiedzą, żebyś mniej leżał na kanapie i pił mniej piwa.

      • 64 30

      • Dzieciaku omamiony ! omlet to najprostsze danie ktory kazdy w USA robi w 5 minut. (5)

        To tak jakbys wody nie potrafil zagotowac ) .Omlet to danie wykonane z ubitych jaj, smażone na patelni z dodatkiem tłuszczu, najczęściej masła. Omlety, często podaje się z wypełnieniem a mogą nim być: warzywa, ser, mięso (szynką lub boczkiem). Aby uzyskań puszystą konsystencję omletu, ubija się całe jaja z dodatkiem niewielkiej ilości mleka, śmietanki a nawet wody, chodzi o to aby ubijając wprowadzić do masy jajecznej jak największą ilość powietrza

        • 42 15

        • Omlet (2)

          ZROBISZ sam i śmierdzisz jak smażonka

          • 8 36

          • Ta lepiej w Macu mcomleta kupic (1)

            • 11 0

            • Omlet to odpady z lodówki.

              • 10 2

        • .. i wyjdzie ci jajecznica. do omletów trzeba dodać trochę mąki

          • 13 6

        • Ok, fajnie.

          Kawę w kawiarni też pijesz dlatego, że nie potrafisz sobie zrobić w domu czy są może też inne powody, dla których ludzie jadają na mieście?

          • 57 4

      • Wracaj do kuchni

        • 5 0

    • (1)

      sam sobie zrób omleta upośledzieńcze :P facet tak samo jak i kobieta powinien to potrafić. ja potrafię zrobić pycha zapiekankę, lasagnię, polędwiczki, gulasz, pierogi, pizzę i wiele wiele innych, a jednak czasem lubię pójść do knajpy. i tak samo ktoś, kto potrafi zrobić omleta, może równie dobrze pójść czasem na niego do knajpy. skąd ty te pretensje bierzesz? :P

      • 71 14

      • alez w tobie jest jad ty '' iz '' )

        ty z pis ? rozaniec odmow to ci przejdzie ). Gdzie ty sie do knajpy chlopie nadajesz z takim jadem .

        • 8 48

    • (8)

      To jest sama prawda. Widziałem jak babeczka facetka kupowała ostatnio pure w proszku w paczce do tego żurek też z paczki. Mama nie nauczyła i chodzą po tym świecie kulinarne kaleki

      • 39 21

      • Masakra :D

        • 7 5

      • (5)

        Raczej kaleki umysłowe. Żarcie takiego g*wna na dłuższą metę może okazać się bardzo szkodliwe.

        • 25 4

        • 'może' ? (1)

          czyli masz na to jakieś badania naukowe, czy tak sobie teoretyzujesz? bo teoretyzują tylko kaleki umysłowe...

          • 3 14

          • Naukowe dane znajdują się w składzie z tyłu torebeczki. No to zdrówka :)

            • 12 2

        • życie na dłuższą metę jest też szkodliwe

          • 11 0

        • i tak kiedyś umrzesz (1)

          lepiej przed śmiercią zjeść coś dobrego

          • 5 3

          • dobre z paczki?

            • 12 0

      • to nie skupiaj się na tipsach jak wybierasz dziewczyne :P

        • 0 1

    • 30 zeta (29)

      Gościu są osoby co zarabiają np 20 tyś na miesiąc na czysto i jest ich bardzo dużo . Licząc po twojemu tata 20 tys mama 7 tys co daje 27 tys to poco się pie...oolić w smażenie omlecików jak lepiej kupić.

      • 43 20

      • Przyjemność i satysfakcja że zrobiło się coś samemu. (6)

        • 14 20

        • jaki on milioner skoro uzywa wulgaryzmy ! (5)

          pewnie mu kolega kolegi znajomego wuja powiedzial ze ktos zarabia ponad 20 tys. to teraz wypisuje bzdury ze bogaci na omlety jezdza do hoteli )))

          • 13 7

          • Buractwo (4)

            Milioner też oddycha, je omlet, sr* i pije. To dlaczego nie miał by używać wuzgaryzmów . Zarabiam tyle dlatego ze od 13 roku życia dorywczo pracowałem teraz mam 35 i zarabiam dużo i pracuje mało mam tylko maturę bo nie marnowałem życia na naukę co to jest fuzja i czy e=mc2 tylko pracowałem na siebie. A ty nie przeklinasz masz dwa kierunki studiów p pracujesz dla kogoś takiego jak ja . Jak nie dla mnie. Więź wyłącz kompa i do pracy wraca bo jak cie wy. ....ole z roboty to kto spłaci twoje 48m2

            • 10 12

            • ;)

              • 2 2

            • Ja a propos tych "48 m 2" i pogardliwego stwierdzenia o spłacaniu. (1)

              Mieszkałam w domu ponad 200 m2, teraz kupiłam 47 m2 i nigdzie lepiej mi się nie mieszkało. Także kulą w płot z tą rzekomą pogardą dla małych (?) lokali. Duże to często zaraza i przekleństwo.

              • 6 0

              • "także"="również".

                I wszystko w temacie.Może chciałaś napisać/powiedzieć co innego?
                do słownika zapraszamy!!

                • 0 1

            • tyle kasy a takie kompleksy:D

              • 0 0

      • prawie milioner (2)

        Jak sie zarabia 27000 miesiecznie to na telefon omleciki z restauracji przynosza do domu.
        Nikt sie nie szweda po smierdzacych knajpach po omleciki.

        • 10 20

        • Teoretyk

          Na telefon hmm według ciebie ktoś kto ma dużo kasy to się jara zamawianie na telefon. 20 lat temu tak j jeszcze jeździ taxi plusem. Pozdrawiam ze Starbucks gdzie poje mokke za swoje lekko zarobione 20 tyś leszczu. :)

          • 3 13

        • Widać, że nigdy tyle nie zarabiałeś

          Po pierwsze, trzeba to jakoś zarobić, więc nie koniecznie jest się w domu cały czas.
          Po drugie, jakby się siedziało non-stop w domu to można by zwariować, więc wypad do restauracji jest jak najbardziej pożądany.

          • 6 0

      • taki jak twoj tok myslenia maja ludzie z biednych panstw. (2)

        Mylisz dziecko zamoznosc z normalnoscia. Gdyby tak bylo nikt zamozny juz by nic nie robil tylko lezal ) . Wiesz ze za granicami milionerzy jezdza rowerem do pracy zamiast samochodem ? rowniez gotuja, pieka ciasta itd. Co ma pensja i jej wysokosc do zrobienia w domu omleta ? . To tak jakbys chodzil do swojej mamy czy babci i mowil ze ty zarabiasz 20 tys . wiec twoja matka i babcia gotujace rosól sa glupie . Ty wiesz ogolnie jak smakuje domowy rosól , domowe omlety ,domowe ciasto , domowe żeberka w sosie chrzanowym , domowa kaczka z jablkami ? .poezja smaku i knajpy sie moga schowac przy kuchni naszych babc i mam !. Wiele dan w knajpach jadlem lecz nigdy i zadna nawet nie dorownala domowym smakom. Pozdro.

        • 30 5

        • Dokładnie

          Wyznacznikiem zamożności jest to ze stać cię na slow food masz czas na hobby zdrowy styl życia i realizowanie pasji a nie wierd....lanie tele piccy. A inni forumowiczów hejteży zapier. .ają na ciebie. Pozdrawiam

          • 7 3

        • Racja

          Mam to to i to

          • 2 3

      • Masz racje. Pracuje jako oficer na staku mam 22tys mc platne x12 w roku (14)

        Jem gdzie chcę bo mogę sobie na to pozwolić wykonujac swoją prace. A wam nic do tego maruderzy...

        • 16 7

        • (6)

          hehehe ciekawe co żona wtedy jada :)

          • 8 2

          • lody (4)

            :)

            • 21 4

            • Brawo Ty!!! Zebraleś 7 pustych kciuków w górę. Możesz być zadowolony tym , że 7 hejterów (3)

              polubiło twój wpis. Pewnie na takim samym poziomie intelektualnym....
              Współczuję...

              • 1 9

              • "Brawo Ty"? (2)

                Masz tak wysoki poziom intelektualny, że nie potrafisz porządnie sklecić zdania w języku polskim?

                • 2 1

              • Oj poszukaj sobie informacji, która mówi ,ze zdanie jest zbudowane poprawnie)))

                hehe..
                p.s porządne 'skLjenie' zdania....nie świadczy o tym ,że ktoś ma wysokIE IQ

                • 0 0

              • Nie wiem co gorsze... "brawo ty" czy "być zadowolonym, tym.." a to że marynarzowe uwielbiają lody gdy panowie oficerowie w morzu, to prawda, takie życie..

                • 1 0

          • Piszę o sobie więc po co hejterze piszesz te bzdury do czlowieka o wyższym technicznym wykształceniu.

            Leniu....Ty

            • 0 1

        • Tak, (6)

          Tylko takie jedzenie w knajpach na dłuższą metę odbije Ci się czkawką. To nigdy nie bedzie to samo co w domu, oczywiscie zakladajac,ze nie kupujesz żurku i pure z paczki:)
          Też lubię czasem pojsc do knajpy cos zjesc, ale co w domu to w domu. Wiesz co tam jest, dodajesz to co lubisz.

          • 6 3

          • Co w domu (5)

            Mówisz o hlebku z szyneczką z biedronki? Hleb 120 składników a w szynecce 13% mięsa?

            • 10 3

            • (1)

              pisze się hlep :P

              • 12 0

              • Może help?

                • 8 0

            • no wylazło, że do szkoły nie chodziłeś (1)

              Ortograf w każdym zdaniu tłuku pancerny

              • 7 1

              • hehe

                "tłuk pancerny" - bardzo mi się podoba :)

                • 3 0

            • szyneczkę

              z Biedronki kupują ci sami co zupki i pure w proszku:) Ja nie, a chlebek piekę sama. Jestem jeszcze z tego pokolenia co ma coś po kopułą, a nie jajecznicę (omlet) zamiast mózgu;)

              • 3 3

      • Yhym plus kredyt 600 000 na 60 lat ;)

        • 5 1

    • po co usługi - żona gotuje, pan domu naprawi auto, telewizor, ogarnie instalacje

      samemu można kafle położyć, pomalować..

      • 20 1

    • (1)

      Niemal każdy potrafi zrobić omleta, to żadna filozofia. Tak jak niemal każdy potrafi przyrządzić większość dań podawanych w restauracjach. I co z tego? Zamiast gotować w domu, można czasami wyjść do restauracji, dostać gotowe danie, nie sprzątać.

      • 28 0

      • Racja

        Ja umiem wszystko zrobić tylko po co jak mogę kupić a czas na wymianę klocków spędzić na saunie albo na siłowni lub w kinie. Pozdrawiam

        • 3 1

    • Janusz, nie marudź tylko wyprowadz passatiego ze stodoły bo Dżessikę trzeba zawieźć na lekcję pianina. Potem nasmażę ci ometów ze smalcem na kolację

      • 16 1

    • Stop cebuli !

      • 4 0

    • może ..

      Może nie mają domu ?!!!
      taka smutna prawda
      siedzą kątem u babci i nie mają kuchni 'dla siebie

      • 1 0

    • kowal

      dentysta leczy mi zęby, mechanik naprawia samochód, kafelkarz kładzie kafelki, sprzątaczka sprząta dom, a kucharz gotuje posiłki, proste. Są w życiu ciekawsze zajęcia niż latanie po biedronkach po zakupy, żeby potem pichcić , zmywać gary itp. jesteś chory idziesz do lekarza , zepsuje się auto to do mechanika, a jak głodny to do restauracji lub jak oszczędzasz do baru lub mc donalds itp.

      • 13 3

    • ja jestem bezdomny co się z tym wiąże nie mam kuchni

      a omleta czasami lubię zjeść

      • 10 0

    • Jak mąż sobie sam nie poda, to znaczy że z niego niedorajda życiowa.

      Gotuję sama w domu, dużo, mój mąż też. Nie podaję mu omletów. Dziś rano to on podał mi jajecznicę. Tak, umiem zrobić jajecznicę, on też umie.

      • 8 0

    • Nie Pamelki, tylko Andżeli, mamy Brajanka i Nikolki. Reszta się zgadza;)

      • 5 1

    • a ja się zgadzam, chociaż jestem kobietą

      Kobieta powinna umieć ugotować chociaż podstawowe rzeczy typu zupa. Do restauracji można pójść na coś nowego, ciekawego, trudnego, wyszukanego a nie na zupę, czy omlet - szkoda by mi było kasy, chociaż groszy nie zarabiam...

      • 8 4

    • wyobrażam sobie ciebie jako

      Postarzałą szkolną kucharkę za czasów prl.. Mam rację ?

      • 0 5

    • a moze maź poda

      Pamelci omlecika!!!

      • 1 0

    • Sam naucz się gotować, zamiast wysługiwać się kobietami!!!

      Ktoś taki jak Ty za pewne nawet nie ma żony, bo żadna kobieta nie będzie chciała nawet spojrzeć na tak ułomnego mężczyznę.
      W dzisiejszych czasach kobiety również pracują i nie jest ich priorytetem gotowanie z myślą o mężczyźnie, który przepracuje kilka godzin i siedzi "umęczony" w fotelu.
      Jeśli kobieta nie potrafi ugotować to sam pokaż co potrafisz i sam zacznij gotować- przecież masz rączki i też miałeś mamusię, która mogła Cię nauczyć, jeśli nie ? Od czego masz internet? To, że jestem kobietą nie znaczy, że muszę być kurą domową.
      Właśnie w dzisiejszym społeczeństwie kobiety są niezwykle wszechstronne- pracują, wychowują dzieci, zajmują się domem... A mężczyźni ? Niestety nie wszyscy podołaliby tylu obowiązkom.

      • 0 0

  • Super!!! Robotę kończę o 22 w biedrze i pędze do wypasionej knajpki przepuścić 1/4 wynagrodzenia (17)

    Lubię te wszytkie luksosowe lokale, kilka razy w tygodniu jem na mieście, a co stać mnie

    • 210 53

    • Do kogo pretensje? (1)

      Nie mierz wszystkich swoją miarą.

      • 33 32

      • mnie to niemytym kapciem leci

        nie mam nic przeciwko kapciom -ale wole łyse

        • 0 0

    • chyba sam podpisales umowe o prace czy cie ktos zmusil ? ) (7)

      nie chcialo sie nosic teczki to trzeba dzis ciagnac woreczki !

      • 24 28

      • (1)

        A ile zarabia pracownik Lidla w Berlinie? 400 euro?

        • 18 2

        • Plus jedynka z przodu ;)

          • 19 0

      • (4)

        Tak jakby wszyscy, którzy zarabiają najniższą krajową 'rzucali w szkołę kamieniami'... Mam wielu znajomych z wyższym wykształceniem, którzy,albo szukają pracy miesiącami, albo chowają dumę do kieszeni i pracują... choćby w Biedrze... Oczywiście,wiele zależy od kierunku studiów, ale nie wszystko da się przewidzieć. Także proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka.

        • 46 4

        • Po co pracowac w Biedrze

          jak mozna prowadzic blog?

          • 32 9

        • ja nie znam biednych , pracowitych ludzi (2)

          znam za to duzo biednych i leniwych. Prosze, opowiedz mi o tym jak to ciezko w Trojmiescie z praca i powiedz to ludziom mieszkajacym po Elblagiem czy Olsztynem

          • 14 12

          • (1)

            Niestety nie zawsze wkład pracy i wykształcenie przekłada się na płacę... a co do ilości miejsc pracy i możliwości szukania innych,lepszych opcji,perspektyw,to oczywiście masz rację, w Trójmieście bez wątpienia można łatwiej ją znaleźć niż np. na Podlasiu,czy na Mazurach.

            • 21 1

            • Zgadza się, trzeba jeszcze mieć inteligencję i nie być chamem

              • 0 3

    • Weź kredyt, zmień pracę (1)

      • 31 2

      • Kruk czeka.

        • 6 2

    • (4)

      luk - sosowe też lubie sosy

      • 1 1

      • (3)

        luksu.sowe & przyjaciele

        tylko za pieniądze podatników jak Radek i Sienkiewicz

        • 4 1

        • ośmiorniczki za 300 zł ole!! (2)

          płacone oczywiście kartą służbową, tj, za pieniądze podatnika.
          Welcome to POland!!

          • 5 3

          • (1)

            Przeciez te osmiorniczki to jest obrzydlistwo i shit.

            • 0 1

            • Chyba nigdy nie jadłeś dobrze przyrządzonych ośmiorniczek... miód w gębie.

              • 2 0

  • rudemu z WH nie pyklo (6)

    A z taką pompa otwierał, podobnie mollo. Jeden sezon i zamykamy.
    Ciekawe jak będzie w tym przypadku :)

    • 65 4

    • (1)

      Zaraz peknie avocado....cala ekipa sie zmienila.

      • 3 0

      • avocado bylo martwe juz 3 lata temu

        taka prawda

        • 4 1

    • WH co to? (2)

      co to WH?

      • 4 0

      • ten rycerski, co palił i mordowal

        • 0 0

      • Wehrmacht Heer

        • 1 0

    • a która nowa jest rudego??

      ?

      • 0 0

  • Euro coraz droższe (1)

    Chyba wyemigruję bo znowu zmywak za granicą opłaca się bardziej niż w kraju.

    • 72 7

    • No i 3 zł a 3 Euro napiwku też brzmi inaczej. A buraki tu i tu takie same :)

      • 4 0

  • (13)

    A gdzie schabowego z kapustą można zamówić???

    • 80 14

    • Żurek dorzucę i flaczki...

      • 14 1

    • Wpisz w zamówieniu kod "JANUSZ", (4)

      to dostaniesz rabat na schaboszczaka 44%. A jeśli do tego masz bujnego wąsa i latem nosisz skarpety do sandałów, to należą się trzy kartofle w gratisie.

      • 21 28

      • Restauracja (3)

        Nie obrazaj mnie, pisze sie Polonia. Chyba nie chciales napisac " Polon ja "
        bo to podobnie brzmi jak "glupek ja"

        • 7 5

        • (2)

          Brat Pitt nosi sandał na skarpetę.

          • 14 0

          • Ty się Janusz do Brada nie porównuj.

            A wiesz chociaż czemu to robi? Pitt ma fobię przed pokazywaniem swoich stóp. Dlatego podczas kręcenia Troi do scen, w których było widać stopy Achillesa zatrudniono dublera. Taka ciekawostka.

            Nasze rodzime Janusze na taką fobię nie cierpią. Po prostu są Januszami.

            • 6 8

          • Bo na drugie ma Janusz i ma Polskie korzenie.

            • 4 0

    • Nie bądź zaściankowy. Przecież jest sushi, bezglutenowe gnoczi i wegańskie burgery z buraka. Bądź pro europejski.

      • 19 4

    • W kwadransie przy skwerze kosciuszki

      • 5 1

    • (1)

      Bar mleczny w Rumi na Morskiej

      • 4 0

      • Schabowy Raz w

        • 0 1

    • schaboffy rasss

      • 1 1

    • Polecam Kmara na pomorskiej w Gdańsku

      • 3 2

    • W schabowy raz!

      dolicz dojazd :P

      • 1 2

  • Egzotyczne nazwy, a towar i tak kupiony w biedrze ahahaha (2)

    • 122 21

    • w biedrze lepsze zatowarowanie niz u niejednego hurtownika

      • 13 4

    • Krewetkowa zupa orleańska, kraj pochodzenia - Portugalia.

      • 9 3

  • ludzie pełni pomysłów i zapału (5)

    szkoda, że większość wkrótce splajtuje...

    • 78 11

    • Mądre słowa,

      więszość traktuje tą branżę jak szybki seks.Życzę aby choćby jednemu udało się być długodystansowym kochankiem i i osiągnąć sukces na miarę restauracji takich jak: Pod Łososiem,Pod Strzechą czy Róża Wiatrów.Próbować warto...może się uda.Życzę sukcesów w tej pięknej profesji.

      Mr.Foreskin

      • 13 3

    • jak wam żal d*pe ściska że ktoś knajpe otworzył :) (2)

      • 7 12

      • Nie sztuką otworzyć gębę...sztuką coś powiedzieć :) (1)

        • 10 2

        • prawda w oczy kole :D

          • 0 2

    • no co ty, nie dasz 75 zł za stejka?

      powiem krótko: umrzyjcie z takimi cenami

      • 4 2

  • tylko bysta zarli, a robic nie ma komu cholera jasna...

    • 42 6

  • (11)

    Statystyki mówią że 8 na 10 knajp nie dożywa 3 lat, wystarczy spojrzeć ile miejsc w Trójmieście zamknęło się w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Ja sam kiedyś myślałem że ją potrafię, ale niestety po 2 latach zamknąłem, naprawdę ciężki kawałek chleba, a już znaleźć kucharza który nie pije i nie ćpa to jakiś cud:(

    • 154 10

    • to kucharze teraz robia potrawy jak sa naćpani ? ) (2)

      czyli wiadomo skad tak marne i drogie potrawy w knajpach bo coz moze zrobic pijany i nacpany kucharz.

      • 22 5

      • to choroba zawodowa kolego.... nieswiadomość jest chyba w tym wypadku najlepsza (1)

        Dobry kucharz to artysta. nie jest to ,żart ani powiedzenie. Tak jest niestety. A każdy artysta ma swoja muze... często to używki. Jest jeszcze jedna grupa...geye...najmniej obciążona takimi problemami , ale....

        • 25 4

        • Ale co?

          • 0 0

    • knajpy padają w wyniku zlej kalkulacji

      • 6 2

    • Sporo knajp utrzymuje się bardzo długo.... (1)

      Możesz podać źródło statystyk? Czy dotyczą one Trójmiasta?

      • 3 8

      • bo najczęściej

        "nowa wspaniała knajpka w miejscu gdzie wcześniej była..."

        • 1 1

    • każdy kucharz pije i co ztego

      Kucharz ma dobrze gotować i przychodzić do pracy, to ze sobie poźniej imprezuje to jego sprawa i tak już jest w branży, chociaż do mnie też kiedyś przyszedł pracownik po tygodniowej nieobecności bez żadnej informacji, wytłumaczenie - "melanż mnie poniósł. Co Ci mam powiedzieć?" robotę miał z powrotem :)

      • 7 2

    • Nie pije z restauracyjnego barku i nie ćpa w restauracyjnym kiblu - trzymajmy się szczegółów.

      • 3 0

    • 8 na 10 otwartych dzialalności gospodarczych w Polsce pada po roku

      tak więc jeżeli knajpy żyją 3 lata to całkiem dobrze

      • 7 0

    • (1)

      Bys widzial co sie w budowlance dzieje.... szkoda gadac. Czasami jak ktos mi mowi ze jest bezrobocie to mam ochote kopnac go w tylek

      • 8 0

      • w każdej branży jest deficyt pracowników

        poza jedną, strasznie ciężko teraz o robotę ciecia, mnóstwo chętnych.Mój pracownik zarabia około 3tys na rękę, ale musi się przy tym nieco narobić, od dłuższego czasu szuka dla siebie nowego stanowiska, najlepiej stróż, żeby nic nie robić - jak to sam tłumaczy. To ze zarobi 50% tego co teraz jest już nie ważne.

        • 7 1

  • Szkoda (1)

    Znowu nic ciekawego!Znowu knajpy gdzie nic sie nie dzieje;)i szukaja reklamy! a za tydzien Pieterwas albo Kowall...i tak w kółko

    • 35 7

    • szkoda

      w twoim pustym łbie nic się nie dzieje

      • 1 11

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Rozrywka

Filmowe Trójmiasto: z wizytą u "Lokatorów"
Wspominamy: z wizytą u "Lokatorów"
Szukali sławy w telewizji. Uczestnicy "The Voice" z Trójmiasta
Uczestnicy "The Voice" z Trójmiasta

Kultura

"Sołdek" w pełnej krasie podczas remontu w doku w stoczni
"Sołdek" podczas remontu w stoczni
Szekstream rozpoczęty. Trwa Festiwal Szekspirowski online
Trwa Festiwal Szekspirowski online

Nowe lokale

Mleczna Krówka

Restauracje
Gdynia
Świętojańska 82

Morze Yoko Sushi

Sushi
Gdańsk
Kołobrzeska 63B

Husak Pizza

Pizzerie
Gdańsk
al. Grunwaldzka 28/2